Czy praca zdalna jest wydajniejsza? Co wyszło, gdy o miejscu pracy zdecydował los
W skrócie: nie da się tego rozstrzygnąć, porównując ludzi pracujących z domu z tymi z biura, bo wybrali inaczej z jakiegoś powodu. Dwa eksperymenty zamiast tego losowały według daty urodzenia. W call center osoby wysłane do domu na dziewięć miesięcy pracowały o 13% wydajniej i odchodziły o połowę rzadziej. W badaniu z 2024 roku na 1612 pracownikach biurowych dwa dni w tygodniu w domu nie zmieniły ocen okresowych ani awansów przez dwa lata, a odejść było o około jedną trzecią mniej. To nie dowód, że dom jest lepszy w każdej pracy; to dowód, że porównanie z biurowej kuchni się nie liczy.
Meldunek z trzeciego piętra. Szef kuzyna Seby zauważył, że ludzie na home office wolniej odpisują na maile. Zauważył to dwa razy, oba razy w piątek. Wywnioskował, że praca zdalna nie działa.
Seba zauważył, że w domu robi więcej, bo nikt nie podchodzi do jego biurka zapytać, czy dostał maila w sprawie spotkania w sprawie maila. Wywnioskował, że praca zdalna działa.
Obaj mają przykłady. Żaden nie ma grupy kontrolnej. Spór trwa trzeci rok.
Dlaczego oczywiste porównanie nie działa
Kusząca metoda to porównać ludzi pracujących z domu z tymi, którzy przychodzą do biura. Ale nikogo nie przydzielono. Ludzie wybrali, i to z konkretnych powodów: długi dojazd, małe dzieci, ciche mieszkanie, głośne mieszkanie, dobre relacje z szefem albo fatalne. Każda różnica w wynikach może wynikać z miejsca albo z tego, jacy ludzie to miejsce wybierają. To błąd samoselekcji i przez niego takie porównanie nie rozdzieli tych dwóch rzeczy, choćby policzyć tysiące osób.
Lekarstwo jest stare i nudne: niech o tym, kto gdzie pracuje, zdecyduje przypadek. Jeśli do domu wysyła ludzi moneta albo data urodzenia, grupy różnią się tylko monetą. Każda późniejsza różnica to skutek miejsca. To badanie z randomizacją.
Eksperyment pierwszy: call center
W 2015 roku ekonomiści opisali badanie w dużym chińskim biurze podróży zatrudniającym 16 000 osób. Pracowników call center, którzy zgłosili chęć pracy z domu, podzielono według daty urodzenia: parzyste dni do domu na dziewięć miesięcy, nieparzyste zostały w biurze. Ta sama praca, ten sam program, ta sama pensja.
- Wyniki grupy domowej wzrosły o 13%: około 9 punktów z dłuższej pracy na zmianie (mniej przerw i zwolnień lekarskich) i 4 punkty z większej liczby rozmów na minutę.
- Odejść z pracy w grupie domowej było o połowę mniej.
- Haczyk: przy tych samych wynikach osoby z domu rzadziej dostawały awans.
Potem firma pozwoliła wybierać wszystkim. Ponad połowa uczestników zmieniła miejsce pracy, w obie strony, a zmierzony zysk z pracy w domu wzrósł prawie dwukrotnie, do 22%. Nie dlatego, że dom się poprawił. Dlatego, że do domu poszli ci, którym tam szło dobrze, a wrócili ci, którym szło źle. To znowu samoselekcja, tym razem zmierzona: ten sam budynek, ci sami ludzie, a sam wybór dodał 9 punktów procentowych.
Zysk z pracy z domu w eksperymencie w call center
Eksperyment drugi: biuro
Call center łatwo zmierzyć: rozmowy na minutę. Większość prac biurowych nie. Dlatego w 2024 roku ta sama grupa badaczy opisała w Nature drugi eksperyment, w tej samej firmie, na 1612 inżynierach, marketingowcach i finansistach. Znowu według daty urodzenia połowa mogła pracować z domu w środy i piątki, a połowa przychodziła pięć dni w tygodniu. Wyniki zbierano przez dwa lata.
| Dwa dni w domu kontra pięć dni w biurze | Wynik |
|---|---|
| Oceny okresowe | bez różnicy |
| Awanse przez dwa lata | bez różnicy |
| Odejścia z pracy | mniej o około jedną trzecią |
Szczegół, który Seba wydrukował: przed eksperymentem większość z 395 menedżerów spodziewała się, że praca hybrydowa zaszkodzi wydajności. Po nim większość mówiła, że pomogła. Ich ludzie się nie zmienili. Zmieniły się ich dane.
Statystyka dla noobów: po co ta moneta
Kiedy ludzie sami wybierają grupę, grupy różnią się na sto sposobów, których nie widać. Kiedy wybiera moneta, te sto różnic rozkłada się mniej więcej po równo między grupy i zostaje tylko to, co zmieniliśmy. Na tym polega cały trik i dlatego jedno skromne badanie z losowaniem bije tysiąc anegdot z kuchni.
Druga strona medalu: eksperyment odpowiada na pytanie dla ludzi i prac, które zbadał. Ochotnicy z jednej firmy w jednym kraju to nie wszystkie prace na świecie.
Gdzie to kosztuje pieniądze
Porównania inwestycyjne mają dokładnie ten sam problem. „Inwestorzy korzystający z naszej aplikacji zarabiają więcej” porównuje ludzi, którzy wybrali aplikację, z tymi, którzy jej nie wybrali, a aplikacja może po prostu przyciągać ludzi, którzy już mieli więcej pieniędzy i czasu. Uczciwe porównanie wymaga tych samych ludzi albo ludzi wybranych losowo, z tą rzeczą i bez niej. Dlatego każdy test na tej stronie porównuje strategię z losową spółką kupioną tego samego dnia.
Morał
Szef Seby przeczytał streszczenie i powiedział, że jego zespół jest inny. Może to prawda. Może to też być dokładnie to, co mówił każdy menedżer z eksperymentu z 2024 roku, zanim przyszły wyniki. Pytanie, czy zespół Seby jest inny, wpisano do porządku czwartkowego spotkania, które odbywa się stacjonarnie i w którym Seba uczestniczy z domu.
Czego te badania nie mówią
- Jedna firma. Oba eksperymenty przeprowadzono w tej samej firmie w Chinach. Inna praca, inna kultura i inne mieszkania mogą dać inny wynik.
- Ochotnicy. W pierwszym badaniu brali udział tylko ci, którzy chcieli pracować z domu, więc mówi ono mało o ludziach zmuszonych do tego.
- Praca w pełni zdalna to nie hybryda. Wynik z 2024 roku dotyczy dwóch dni w tygodniu w domu, a nie całkowitego braku biura.
- Brak dowodu to nie dowód braku. „Bez różnicy w ocenach” znaczy, że badania nie znalazły szkody, a nie że szkoda jest niemożliwa w każdej pracy.
Seba, jego szef i trzecie piętro to ilustracja. Liczby z badań pochodzą z opublikowanych prac (Quarterly Journal of Economics, 2015; Nature, 2024). Treść edukacyjna, nie porada zawodowa, prawna ani finansowa.