Z życia · Średnie

Przeciętny człowiek nie istnieje: 4063 pilotów i rodzinne kombinezony narciarskie Janusza

0 z 4063: Piloci amerykańskiego lotnictwa przeciętni we wszystkich dziesięciu wymiarach ciała, badanie z lat 50.

W skrócie: być przeciętnym w jednym wymiarze to nic trudnego, być przeciętnym w wielu naraz to prawie niemożliwe. Gdy amerykańskie lotnictwo zmierzyło około 1950 roku 4063 pilotów w dziesięciu wymiarach, a „przeciętny” znaczyło środkowe 30% w każdym, ani jeden pilot nie był przeciętny we wszystkich dziesięciu; w zaledwie trzech było takich mniej niż 3,5%. Kabina zbudowana dla przeciętnego pilota nie pasowała dobrze na nikogo. Rozwiązaniem okazały się regulowane fotele: projektuj dla rozpiętości, a nie dla średniej.

Wujek Janusz zarezerwował rodzinny wyjazd na narty i, żeby zaoszczędzić i stworzyć coś, co nazwał „tożsamością drużyny”, zamówił pięć jednakowych kombinezonów w jednym rozmiarze. Żeby wybrać rozmiar, zmierzył wszystkim wzrost, obwód pasa, długość rąk i nóg, po czym policzył średnią każdego wymiaru.

Kombinezony przyszły. Ten Janusza miał rękawy piętnastolatka i pas człowieka, który nigdy nie spotkał szwedzkiego stołu. Nogawki dziadka Zenka kończyły się w połowie łydki. W kombinezonie Andżeliki zmieściłaby się Andżelika z koleżanką. Kombinezon cioci Grażyny leżał idealnie w ramionach i nigdzie poza nimi.

Janusz utrzymuje, że kombinezony są w porządku, a rodzina nie. Napisał do producenta z pytaniem, czy robią też rodziny.

Lotnictwo miało ten sam problem

Około 1950 roku piloci amerykańskiego lotnictwa rozbijali samoloty w sposób, którego nie dało się wyjaśnić ani silnikami, ani pogodą. Jednym z podejrzanych była kabina, zaprojektowana w latach dwudziestych według przeciętnych wymiarów ówczesnych pilotów. Może piloci urośli?

Młody badacz, Gilbert S. Daniels, zmierzył 4063 pilotów. Potem wziął dziesięć wymiarów ważnych dla kabiny, takich jak wzrost, klatka piersiowa, długość rąk i nóg, i zadał proste pytanie: ilu pilotów jest „przeciętnych” we wszystkich dziesięciu, jeśli przeciętny znaczy w środkowych 30% zakresu?

Odpowiedź, opublikowana w 1952 roku: żaden. Ani jeden z 4063 pilotów. Nawet w zaledwie trzech z dziesięciu wymiarów przeciętnych we wszystkich trzech było mniej niż 3,5%.

Piloci „przeciętni” (środkowe 30%) w każdym wymiarze

1 wymiar30%
3 wymiaryponiżej 3,5%
10 wymiarów0 z 4063
G. S. Daniels, lotnictwo USA, 1952: zmierzono 4063 pilotów.

Dlaczego przeciętny człowiek znika

W każdym pojedynczym wymiarze 30% ludzi jest z definicji pośrodku. Ale bycie pośrodku pod względem wzrostu nie sprawia, że jesteś też pośrodku pod względem długości rąk, pasa i nóg. Każdy kolejny wymiar to kolejne sito, a sita się mnożą. Gdyby wymiary były zupełnie niezależne, 30% przy jednym zamieniłoby się w około 2,7% przy trzech i sześć na milion przy dziesięciu. Wymiary ciała są ze sobą powiązane, więc prawdziwe liczby są trochę wyższe, ale nie na tyle, żeby uratować przeciętnego człowieka.

To pułapka średniej: średnia każdego wymiaru to porządna liczba, ale człowiek złożony ze wszystkich średnich nie istnieje. Kombinezon, fotel albo plan zbudowany dla niego nie pasuje na nikogo, i to w wielu kierunkach naraz.

Co zrobiło lotnictwo

Przestało projektować dla przeciętnego pilota i zaczęło projektować dla rozpiętości. Regulowane fotele, regulowane pedały, regulowane paski hełmów: rzeczy, o których mówiono, że są za drogie, okazały się tanie w porównaniu z samolotami. Dziś regulowany fotel w samochodzie jest tak zwyczajny, że nikt nie myśli o nim jak o odkryciu statystycznym. A jest nim.

Jak rozpoznać plan dla przeciętnego człowieka

1. Policz wymiary. Im więcej rzeczy musi być „mniej więcej przeciętnych” naraz, tym mniej prawdziwych ludzi to opisuje.

2. Zapytaj o rozpiętość. Co się dzieje z osobą na 10. i 90. percentylu? Jeśli odpowiedź brzmi „nie pasuje”, to nie pasuje na mnóstwo ludzi.

3. Wybieraj regulowane zamiast przeciętnego. Fotel, który się przesuwa, wygrywa z fotelem ustawionym idealnie dla nikogo.

Gdzie to kosztuje pieniądze

Porady finansowe dla „przeciętnego inwestora” zakładają przeciętny wiek, dochód, oszczędności, długi, rodzinę i nerwy. Nikt nie ma ich wszystkich. Plan, który na papierze pasuje do średniej, może być mocno chybiony dla prawdziwej osoby w kilku kierunkach naraz: za ryzykowny dla jednej, za ostrożny dla drugiej. Używaj średnich, żeby rozumieć rynek, a nie żeby się w nie ubierać.

Morał

Rodzina pojechała na narty we własnych ubraniach. Pięć przeciętnych kombinezonów oddano szkółce narciarskiej, która uczy w nich jazdy pługiem, bo nikt w takim kombinezonie nie może zgiąć kolan. Janusz przeczytał o lotnictwie i zamówił regulowane kombinezony. Przyszły w jednym rozmiarze: przeciętnym.

Dane o pilotach pochodzą z raportu G. S. Danielsa dla amerykańskiego lotnictwa z 1952 roku, w powszechnie cytowanym streszczeniu; przykład z mnożeniem zakłada niezależne wymiary, czym prawdziwe wymiary ciała nie są. Kombinezony Janusza są zmyślone. Treść edukacyjna, a nie porada finansowa.

Więcej statystyki z życia