Czy burza mózgów działa? Grupa kontra ci sami ludzie osobno
W skrócie: burza mózgów w grupie daje mniej pomysłów niż tyle samo osób pracujących osobno i łączących potem listy. W klasycznym badaniu z 1987 roku cztery osoby pracujące oddzielnie wymyśliły mniej więcej dwa razy więcej pomysłów niż cztery osoby robiące burzę mózgów razem, a późniejsze przeglądy potwierdziły stratę, tym większą, im większa grupa. Główny powód jest prosty: naraz może mówić tylko jedna osoba, więc pomysły gubią się w czekaniu. Warsztat, który liczy swoje pomysły bez takiego porównania, porównuje grupę z niczym.
Dział Seby spędził przedpołudnie w sali warsztatowej z pufami, karteczkami samoprzylepnymi i moderatorką. Zasada pierwsza: nie ma złych pomysłów. Do lunchu na ścianie wisiało 40 pomysłów. Moderatorka nazwała to rekordem.
Szef Seby był zachwycony: „Wyobraźcie sobie, jak mało byśmy mieli, pracując osobno”. Seba wyobraził sobie dokładnie to. Pamiętał też, że w czasie sesji miał trzy pomysły i powiedział jeden, bo Darek przez 20 minut opowiadał o aplikacji lojalnościowej.
Obietnica
Burzę mózgów spopularyzował w latach 50. pewien szef agencji reklamowej, który pisał, że ludzie wymyślają w grupie dwa razy więcej pomysłów niż w pojedynkę. Zasady są znane: mów wszystko, niczego nie oceniaj, rozwijaj cudze pomysły. To daje poczucie wydajności, bo ściana szybko się zapełnia.
Ale „40 pomysłów” to liczba bez punktu odniesienia. Uczciwe pytanie nie brzmi „czy grupa wymyśliła pomysły?”, tylko „czy wymyśliła więcej, niż te same osoby wymyśliłyby osobno?”.
Uczciwe porównanie
Psychologowie sprawdzili to, budując właściwą grupę kontrolną. Weź cztery osoby i posadź je razem w sali do burzy mózgów. Weź cztery inne osoby, posadź każdą w osobnym pokoju z tym samym zadaniem i czasem, a potem dodaj ich pomysły, licząc powtórki raz. Ten drugi zestaw nazywa się grupą nominalną: grupą tylko na papierze.
| Cztery osoby... | Liczba pomysłów |
|---|---|
| Burza mózgów razem | punkt odniesienia |
| Każdy osobno, listy połączone | mniej więcej dwa razy więcej |
Taki był wynik badania z 1987 roku, a przegląd badań kilka lat później znalazł tę samą stratę w wielu eksperymentach, większą w większych grupach. Jakość pomysłów tego nie nadrabiała: na połączonych listach osób pracujących osobno było co najmniej tyle samo dobrych pomysłów.
Co spowalnia grupę
- Jeden mówca naraz. Czekając na swoją kolej, zapominasz pomysł albo uznajesz, że już nie pasuje. Badacze nazwali to blokowaniem wypowiedzi i uznali za główną przyczynę.
- Obawa przed oceną. „Nie ma złych pomysłów” nie sprawia, że ludzie przestają widzieć, kto siedzi na sali, łącznie z szefem.
- Jazda na gapę. W grupie nie widać, kto co wniósł, więc niektórzy wnoszą mniej.
Statystyka dla laików: w porównaniu z czym?
Wynik coś znaczy tylko obok właściwego porównania. „40 pomysłów” potrzebuje dopisku „a te same osoby osobno miałyby…”. „Sprzedaż wzrosła o 10% po szkoleniu” potrzebuje dopisku „a sprzedaż zespołu bez szkolenia wzrosła o…”. Porównanie musi się zgadzać we wszystkim poza tym, co testujesz: ci sami ludzie, ten sam czas, to samo zadanie.
Gdzie to kosztuje pieniądze
„Nasz komitet inwestycyjny wybrał te spółki wspólnie” brzmi bezpieczniej niż wybór jednej osoby. Grupy potrafią też zbiec się do najgłośniejszego zdania. Uczciwy test porównuje wybory komitetu z wyborami dokonanymi niezależnie i połączonymi oraz z prostym indeksem.
Morał
Seba zaproponował odwrotną kolejność: dziesięć minut pisania pomysłów w pojedynkę, potem połączenie list, potem dyskusja. Następna sesja dała 71 pomysłów i trwała o połowę krócej. Moderatorka nazwała to rekordem i poprosiła o powtórkę za miesiąc, z pufami. Aplikacja lojalnościowa Darka była na 4 z 8 indywidualnych list.
Czego to nie mówi
- Głównie badania laboratoryjne. Studenci i krótkie zadania; zespoły pracujące razem od lat mogą zachowywać się inaczej.
- Pomysły to nie decyzje. Grupy mogą się przydać do wybierania spośród pomysłów i przekonania ludzi do nich. Wynik dotyczy wymyślania.
- Elektroniczna burza mózgów to co innego. Gdy wszyscy wpisują pomysły jednocześnie, problem jednego mówcy maleje, a duże grupy mogą wypadać lepiej.
Warsztat, pufy i Darek to ilustracja. Wyniki pochodzą z eksperymentu z 1987 roku w Journal of Personality and Social Psychology i z metaanalizy z 1991 roku w Basic and Applied Social Psychology. Treść edukacyjna, nie porada biznesowa ani finansowa.